farba Joanna Naturia Color 213 Srebrny Pył

Tak sobie ostatnio spontanicznie pomyślałam, że skoro moje włosy są już i tak w beznadziejnym kolorze, to gorzej napewno nie będzie. więc co mi szkodzi spróbować innej farby - może się uda. a że odrosty się pojawiły to dlaczego nie? Farba była mi polecana w komentarzach - miała zniwelować żółte tony i nadać włosom chłodny odcień. Kupiłam ją w Carrefour za szaloną kwotę: 6,19 zł (widziałam je także w Tesco za 5,99 zł oraz w drogeriach Natura za 7,99 zł - ceny regularne). W zestawie otrzymujemy 60 ml utleniacza w kremie 9 % oraz 40 ml farby w tubce. Do tego gratis foliowe rękawice i instrukcję ;) Mieszankę należy przygotować samodzielnie - po prostu łączymy jeden składnik i drugi, następnie doprowadzamy do jednolitej konsystencji. Proces ten przebiega bardzo szybko i sprawnie. Mieszanka jest dość wodnista i ma lejącą konsystencję. Jedno opakowanie wystarcza na pokrycie zaledwie połowy włosów mojej długości. Kilka minut po nałożeniu szczypie w skórę głowy. Farbę trzymałam na głowie 40 minut. Zauważalne jest przesuszenie włosów. Odrosty zostały rozjaśnione do koloru dokładnie takiego samego, jaki mi wychodzi po każdym farbowaniu. Jedynie na włosach gdzie znajduje się pozostałość rozjaśniacza sprzed pół roku odnotować można lekko siwy odcień, który zapewne po kilku myciach się wypłucze. Nie użyję tej farby ponownie.
powyżej: zawartość kartonika prezentuje się następująco.
Poniżej: moje miesięczne odrosty (ostatnio na włosy kładłam farbę Wellaton, tu relacja z farbowania:   http://blond-bunny.blogspot.com/2011/12/wellaton-121-brdzo-jasny-blond.html ) zdjęcie z lampą:
poniżej: efekt po - zdjęcia z fleszem wykonane w różnych trybach:

24 komentarze:

  1. pięknie pokryło ; ) mnie się podoba.
    bardzo ładny kolor ; ) mnie niestety nie dane było mieć blondu ;d
    także zazdroszczę, mimo to, iż Ci nie przypasowała ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieźle rozjaśniła włosy taka zwykła,drogeryjna farba. Efekt całkiem niezły:)

      Usuń
  2. gołębi popiel lepszy ale z wodą 12%, woda 9tka rozjaśnia o góra 3 tony i dlatego masz nie w pełni rozjaśnione włosy, drugim razem spróbuj gołębiego popielu z wodą 12% na godzinę, oczywiście wcześniej dobrze przetłuść włosy aby nie paliło w skórę głowy. Farbę z wodą 12% nałóż tylko na naturalny odrost, po 10 minutach nałóż na resztę z wodą 9tką, a na utlenione końce nałóż z wodą 6%. Powinno być o wiele lepiej. Jak to nie pomoże to znaczy, że masz wyjątkowo oporne włosy i musisz wstępnie je rozjaśniać np. nakładasz na naturalny odrost farbę palette e20 i rozjaśniasz je do kurczakowego koloru, zmywasz farbę odczekujesz najlepiej parę dni do przetluszczenia włosów i nakładasz popielaty odcień np. joannę gołębi popiel albo loreal recital Wbis 8/1 (tym razem z oryginalnym utleniaczem z opakowania) lub jakiś inny odcień ale te są najbardziej popielate.

    OdpowiedzUsuń
  3. super, widać efekty,
    może i ja się skuszę na Joannę, ciągle kupuje Ganiera

    OdpowiedzUsuń
  4. Sophie i wizażownia - cieszę się dziewczyny ,że Wam się podoba :) pozdrawiam serdecznie i dziękuję!
    Wera - a jakim kolorem z Garniera farbujesz?
    Anonimowy - właśnie się zastanawiałam w sklepie nad Gołębim Popielem a Srebrnym Pyłem, ale pomyślałam sobie, że jeżeli jakimś cudem wyjdzie tak jak na pudełku to nie chcę chodzić w siwych włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lepiej nie pokazuj się teraz na basenie ! moja koleżanka dzień po zafarbowaniu włosów na blond poszła na basen i wróciła z zielonymi włosami ! Niestety chlor tak działa więc lepiej uważać

    OdpowiedzUsuń
  6. taki siwy odcień jak na pudełku wyszedłby tylko na bardzo jasnych włosach, na ciemnym blondzie czy jasnym brązie wyjdzie beżowo bo takie włosy mają w sobie wiecej czerwonego pigmentu a niebieski pigment z popielatej farby niweluje ten czerwony z włosów, mamie, która jest szatynką żadna sklepowa farba nie wychodzi tak ładnie jak gołebi popiel joanny z wodą 12%. Teraz bedzie testować farbę avon 12.01 z wodą 12%, odezwę się co jej wyszło bo ona ma nawet ciemniejsze włosy od Twoich. Obecnie ma na włosach montibello 1011 z wodą 12% i ma jasny beżowy blond, do tego używa co jakiś czas tonera w piance srebrnego firmy elsyee czy jakoś tak, dostępnego w małych drogeriach. teraz ma zamiar kupić sobie lotion koloryzujący w sprayu w kolorze szarym z Subriny żeby co jakiś czas odświeżać rudziejący po jakimś czasie blond.

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzena - hehe właśnie dziś odrazu po pracy śmigam na basen. mam nadzieję, że nie wrócę z zielonymi włosami. Od czasu farbowania myłam włosy juz dwa razy i mam porządny silikonowy czepek - oby dało radę, bo zaraz po pływaniu mam saunę!
    Anonimowy - koniecznie daj znać jak wypróbujecie te nowe farby :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. polecam lotion koloryzujący subrina gołębi szary dostępny w sklepach fryzjerskich i w necie, doskonale sprawdza się do tonowania włosów gdy uzyskamy zbyt ryży blond lub gdy farba się wypłukuje i chcemy dłużej zachować ładny blond. Jak mama przetestuje farbę avon 12.01 z wodą 12% to dam znać jak wychodzi, testowała ją na małym pasemku i kolor wychodzi przyzwoity ale wiadomo na większej powierzchni będzie łatwiej ocenić ten kolor.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy - dzięki za info :)

    Właśnie wróciłam z basenu i sauny. Czepek nie był szczelny - mimo ,że był dość ciasny i silikonowy to włosy się zmoczyły. na szczęście kolor nie zmienił się ani trochę :) ufff

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam do mojego SPA na chwilę relaksu i upiększenie najprostszymi sprawdzonymi metodami naszych babć..

    OdpowiedzUsuń
  11. polecam profesjonalną farbę montibello 1011 z wodą 12%, kolor na naturalnym odroście jasny szatyn wychodzi jasny beżowy blond i do tego trwały, nie wypłukuje się jak inne farby. Farba do kupienia w polwellu. Polecam... w przypadku opornych włosów tylko i wyłącznie profesjonalne farby z mocną dawką popielu zdają egzamin (dwie jedynki po kropce np. 10.11 itd). a ten srebrny pył źle Ci chwycił z dwóch powodów: zbyt słaba woda (9% rozjaśnia o góra 3 tony), po drugie odcienie srebra sprawdzają się na włosach naturalnie jasnych lub utlenionych do żółtka za pomocą rozjaśniacza. Gołębi popiel jest 100 razy lepszy. Z wodą 12%. Nie sugeruj się opakowaniem bo tak szary kolor wychodzi tylko na jasnych włosach. więc jeśli nie profesjonalne farby to ze sklepowych tylko joanna gołębi popiel zdaje egzamin bo ma dużą dawkę szarego a szary wybija rudość i uzyskujemy beż. Ponieważ masz włosy utlenione to farbę z tak dużą dawką popielu nakładaj z wodą 12% tylko na odrost na około 50 minut po czym pozostałość farby wymieszaj z odrobiną ciepłej wody i nałóż na włosy, spień i trzymaj z 10 minut. Spróbuj następnym razem... farba tania a na prawdę dobra. Jak nie ma dostępu do profesjonalnych farb to ta na prawde się sprawdza i daje radę szatynowatym odrostom ale pamiętaj z wodą 12%. aha i farby tej gołębi popiel nie nakładaj na te utlenione włosy bo uzyskasz efekt mopa, ja polecam ją nakładać tylko na odrost a na długość na dosłownie 10 minut po dodaniu łyżki ciepłej wody do pozostałości mieszanki koloryzującej.

    OdpowiedzUsuń
  12. kurcze, szkoda, że dopiero teraz piszesz :( w czwartek kupilam nowego Garniera 111 tez zabarwienie srebrne. ale kupilam tez wode 12% Stapiz - to moze bedzie troche lepiej. Co sądzisz? Planuje farbować za tydzien.

    OdpowiedzUsuń
  13. wiesz co nie wiem, troszkę taka loteria nie wiem jak garnier działa na włosach ale może bedziesz zadowolona, wypróbuj na małym pasemku na odroście, nie nakładaj tej farby z wodą 12tką na całe włosy tylko na odrost (ewentualnie na ten zrudziały po ostatnim farbowaniu), na resztę możesz nałożyć na dosłownie 10 minut tyle, że albo spryskujesz włosy wodą i powstałą pianę rozkładasz na całe włosy albo do pozostałej mieszanki koloryzującej dodajesz trochę ciepłej wody, mieszasz i nakładasz to na całe włosy też na 10 minut. ale mimo wszystko radzę Ci zakupić sobie jakiś toner, bo nawet jak kolor Ci ładny wyjdzie to z czasem zżółknie zrudzieje. polecam subrinę lotion koloryzujący odcień mglisty szary (sprawdził się u mojej siostry, która po fryzjerze miała bardzo jasny ale lekko rudy blond) i gołębi szary (sprawdził się u mojej mamy, która ma włosy ciemne z natury i rozjaśnia je farbą do jasnego blondu i z czasem kolor jej rudzieje- tyle, że ten gołębi szary robi taki średni blond z jasnego blondu a mglisty daje jasniejszy efekt- zależy co wolisz). Aha ta subrina ma trwałość do nastepnego mycia ale nakłada ją się bardzo wygodnie bo po myciu włosów na wilgotne i nie spłukuje jej się. Jeśli wolisz coś trwalszego to kup sobie np. welle color touch- farba półtrawała do tonowania włosów. po zmyciu farby nakładasz toner na wilgotne włosy(a więc albo subrinę albo color touch) i cieszysz się pięknym kolorem. polecam subrinę bo color touch nie znam ale wiem, że daje super efekty. Zawsze wybieraj popielate odcienie bo one niwelują rudości, które są częste przy ciemnym blondzie i szatynie a żółtości powstają raczej na jasnych.

    OdpowiedzUsuń
  14. aha subrina i color touch dostępne są w polwellu lub w innych hurtowniach fryzjerskich, color touch jest też na allegro. Aha a co do płukanek fioletowych to one raczej są do żółtka na głowie niż do do rudości.

    OdpowiedzUsuń
  15. jeśli kolor po tym odcieniu garnier 111 nadal byłby nie taki jak trzeba to możesz stonować sobie ten kolor tonerem, albo wspomnianą subriną, albo color touch welli albo londa intensywne tonowanie albo możesz też nałożyć na 20 minut na wilgotne włosy farbę joanna gołebi popiel (tę szarą taką) tyle, że oryginalny oksydant rozcieńczasz pół na pół z ciepłą wodą z kranu, czyli dajesz jedną miarkę wody z zestawu (w zestawie jest woda 9%) do tego dodajesz miarkę kranówki i masz w ten sposób wodę utlenioną 4,5% (w zestawie z pudełka jest 40 ml farby i 60 ml wody utlenionej więc stosunek mieszania farby z utleniaczem jest 1:1,5) a więc bierzesz 1 miarkę farby i 1,5 miarki tej wody 4,5%- nakładasz na 20 minut na wilgotne włosy po zmyciu farby superrozjasnijącej- możesz potrzymać do 30 minut w zależności od tego jaki efekt bedzie u Ciebie. Jest to sposób, który działał u mojej mamy po nieudanym rozjaśnianiu farbą, może zadziała i u Ciebie. W razie czego spróbuj na małym pasemku, farba jest tania więc wydatek nie duży a może efekt Ci się spodoba ale pamietaj przy tak ciemny kolorze włosów jak ty masz platyny nie osiągniesz, najwyżej jasny blond albo bardzo jasny blond, platyna to już tylko za pomocą rozjasniacza i tonera. tonerów jest bardzo wiele- są takie a'la farby, ktore trzymają sie około 20 myć (color touch, londa intensywne tonowanie, alfaparf color wear, palette gołębi color shampoo itd), sa takie, których trwałość jest krótsza 1 do 6 myć ale za to są delikatniejsze, mają formę maseczek koloryzujących, sprayów, pianek itd. (subrina lotion koloryzujący, pianka koloryzująca eysee itd maseczki fioletowe.) no i są też szampony fioletowe (ja polecam marion ultra mocny szampon do wł blond) tyle, że fioletowe szampony w przypadku włosów rudziejących dają bardzo lekki efekt- mniej spektakularny niż w przypadku wł żółknących.

    OdpowiedzUsuń
  16. dziękuję za informacje. U mnie nie kojarzę, żeby był taki sklep jak Polwell. Jest obok sklep fryzjerski, ale maja tam głównie w asortymencie Joannę i Stapiz. Jestem ciekawa co mi teraz wyjdzie. Jak znów będzie za ciemno to rezygnuję. Mam dość tego beznadziejnego koloru po farbach.

    OdpowiedzUsuń
  17. no to spróbuj stonować kolor po garnierze tą joanną gołębi popiel z wodą 4,5%. na dosłownie 15-20 minut, obserwuj kolor, jak się ochłodzi to zmyj. jeśli wyjdzie Ci za ciemno to już tylko pozostaje farba z rozjaśniaczem np. palette e20 albo klasyczny rozjasniacz i na po jego zmyciu toner np. z welli. mama bedzie wkrotce testowac pewną mieszankę farby i wzmacniacza rozjasniania jak wyjdzie fajnie to Ci napiszę.

    OdpowiedzUsuń
  18. szampon koloryzujący palette gołębi fajnie tonuje ciepłe odcienie blondu

    OdpowiedzUsuń
  19. ale całkiem fajny efekt możesz też osiągnąć nakładając po tym garnierze 111 casting creme gloss glossy blondes (te rozjasniajace odcienie) i wtedy albo 910 albo 1010 bo obydwa są popielate. sam casting byłby za słaby ale na pojaśnionych garnierem włosach byłby całkiem fajny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej! tak się zastanawiam..ta farba nie jest rozjaśniaczem więc można ją kłaść na odrosty?i rozjaśnia mimo to?kurcze a myślałam że wiem już wszystko o farbowaniu.Chcę ją wypróbować tak więc dopytuję.Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ta farba ładnie chwyta jeżeli potrzyma sie ja najpierw na samych odrostach przez 15 min a potem nałoży na całość. dotyczy to bardzo mocno rozjasnionych wlosow. i najlepiej farbowac wlosy zaczynajac od karku.

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam. Moze cos mi doradzisz.
    Moje włosy są po dekoloryzacji + farba Joanny - srebrny pył. Odrost mam dosyć ciemny (szatynka), wlosy wyszły dosyć jasne.
    Odrost robiłam Joanną + 12% woda, jednak strasznie piekła mnie skóra głowy, do tego stopnia, że było to nie do wytrzymania. Męczyłam się tak kilka farbowań. Doszłam do wniosku, że spróbuję położyć na odrost rozjaśniacz (bałam się tego, ponieważ w przeszłości przez 5 lat fryzjerki robiły mi pasemka rozjaśniaczem, potem zafarbowałam na ciemny kolor w którym było mi źle-stąd ta dekoloryzacja). Zapuściłam dosyć spory odrost, położyłam rozjaśniacz z Deli, nie przetrzymywałam czasu, a pomimo to odrost przy skórze był bardzo jasny, dalej kolor żółto-rudy. Położyłam na to Joannę-srebrny pył i moim błędem było, że nałożyłam ją na całe włosy od razu. Włosy rozjaśniły się jeszcze bardziej, dla mnie są zdecydowanie za jasne. Moje pytanie brzmi. Czy jest możliwość przyciemnienia koloru włosów farbą Joanny? Nie chcę nakładać innej, bo pasuje mi taki chłodny kolor, tylko nie wiem jak zrobić żeby włosy były ciemniejsze, a nie jeszcze jasniejsze. Czy jesli nałozę srebrny pył z niższą wodą (4%,6%???) to zmieni się odcień, ale farba nie rozjaśni ich jeszcze bardziej? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam. Moze cos mi doradzisz.
    Moje włosy są po dekoloryzacji + farba Joanny - srebrny pył. Odrost mam dosyć ciemny (szatynka), wlosy wyszły dosyć jasne.
    Odrost robiłam Joanną + 12% woda, jednak strasznie piekła mnie skóra głowy, do tego stopnia, że było to nie do wytrzymania. Męczyłam się tak kilka farbowań. Doszłam do wniosku, że spróbuję położyć na odrost rozjaśniacz (bałam się tego, ponieważ w przeszłości przez 5 lat fryzjerki robiły mi pasemka rozjaśniaczem, potem zafarbowałam na ciemny kolor w którym było mi źle-stąd ta dekoloryzacja). Zapuściłam dosyć spory odrost, położyłam rozjaśniacz z Deli, nie przetrzymywałam czasu, a pomimo to odrost przy skórze był bardzo jasny, dalej kolor żółto-rudy. Położyłam na to Joannę-srebrny pył i moim błędem było, że nałożyłam ją na całe włosy od razu. Włosy rozjaśniły się jeszcze bardziej, dla mnie są zdecydowanie za jasne. Moje pytanie brzmi. Czy jest możliwość przyciemnienia koloru włosów farbą Joanny? Nie chcę nakładać innej, bo pasuje mi taki chłodny kolor, tylko nie wiem jak zrobić żeby włosy były ciemniejsze, a nie jeszcze jasniejsze. Czy jesli nałozę srebrny pył z niższą wodą (4%,6%???) to zmieni się odcień, ale farba nie rozjaśni ich jeszcze bardziej? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń