Catrice Limited Edition Hidden World - cień do powiek

Witam wszystkich serdecznie!
Właśnie zaczął się weekend a u mnie leje jak z cebra :o
ale to nic - w końcu od czego są płaszcze przeciwdeszczowe, kalosze czy parasol? :)


Cień do powiek w musie w słoiczku
pełna nazwa produktu: Made To Stay Eyeshadow Soufflé
Firma: Catrice
Edycja limitowana: Hidden World
Gdzie kupię: Drogerie Natura
Cena: 15 zł
Przydatność: 18 miesięcy
Wersja kolorystyczna: 02 Yes, I Wood! jasny, mieniący się na złoto szampan - w moim przypadku odcień jest jaśniejszy od koloru mojej powieki. Do wyboru są dostępne jeszcze dwa inne kolory.
Pigmentacja nie jest zbyt mocna, ze względu na fakt, że cień jest dość jasny i delikatnie błyszczący.
Pojemność: 4,9 g
Konsystencja: gładka, bardzo miękka - wręcz puszysta
Opakowanie: szklany słoiczek, plastikowa zakrętka. Znów dość wysoki i ponownie ma zbyt mały otwór przez co wydobycie palcem cienia jest znacznie utrudnione - zwłaszcza dla osób, które podobnie jak ja, mają długie paznokcie. Trzeba zatem pomagać sobie pędzelkiem.
Moja opinia: Przyznam szczerze, że chodziłam obok tego cienia dość długo. Wcześniej byłam dwukrotnie w Naturze, ale kupiłam go dopiero podczas trzeciej wizyty. Usłyszałam o nim od Asi z kanału kiediska, która bardzo go polecała. Cieni w kremie mam już kilka, w tym także jeden z Catrice - klasyczny Made To Stay ( http://blond-bunny.blogspot.com/2011/10/catrice-made-to-stay-longlasting.html ), którego dość rzadko używam, ponieważ wybrałam nienajlepszy dla siebie kolor a w dodatku ma zupełnie inną niż ten konsystencję. Ten nowy ma całkiem fajny kolor, który neutralizuje odcień powieki, rozjaśnia ją i dodaje spojrzeniu blasku. Myślę, że jest świetnym cieniem na codzień. Ma niezbyt mocny pigment, dzięki czemu nie rzuca się w oczy. Ponadto ma miłą, przyjemną konsystencję. Ze złych rzeczy: niestety z jego trwałością jest kiepsko - dość szybko zaczyna się wałkować. Na moich "tłustych" powiekach roluje się po kilku godzinach od aplikacji.
P.S. Taka mnie nachodzi refleksja ;) za każdym razem, gdy odwiedzam stronę internetową Catrice lub Essence i przeglądam ofertę, zadziwia mnie fakt z jakim opóźnieniem trafiają do Polski edycje limitowane. Niesamowite.

zdjęcia: poniżej tak wygląda opakowanie cienia
poniżej: treść etykiety spodniej
po otwarciu - zdjęcie z lampą:
 swatch z lampą:

zdjęcie poniżej: makijaż wykonany powyższym cieniem (na twarzy mam krem bb, tusz essence i liner essence)
składniki: CYCLOPENTASILOXANE, ISODODECANE, MICA, PHENYL TRIMETHICONE, HYDROGENATED CASTOR OIL, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, POLYGLYCERYL-4 ISOSTEARATE, HEXYL LAURATE, C30-45 ALKYL DIMETHICONE, SILICA DIMETHYL SILYLATE, TRIMETHYLSILOXYSILICATE, STEARYL DIMETHICONE, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, PROPYLENE CARBONATE, TIN OXIDE, PROPYLPARABEN
MAY CONTAIN: CI 42090 (BLUE 1 LAKE), CI 75470 (CARMINE), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).


Pozdrawiam wszystkich czytelników gorąco - życzę Wam wspaniałego weekendu - odpoczywajcie, na pewno nie przejmujcie się pogodą!

6 komentarzy:

  1. kolor piekny ale skład :(.... same chemikalia !

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł z tą różową kreseczką, fajnie do siebie pasują.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę nigdzie znaleźć tych cieni :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo go lubię, choć jest mało widoczny na powiekach

    OdpowiedzUsuń
  5. heyka ja nie o hennie tera tylko o farbie, bo już miałaś się poddac w tym farbowaniu samej, ale jeszcze nie mozesz bo musisz wypróbowac nowe Palette N12 ktore posiada oxy 12% - i NIE jest to to samo co C12!! :) ja mam ciemny blond i mi rozjasniło znaczy wyrównało i tera mam takie jak ta na tym pudełuku N12 także spróbuj sobie możne tym razem da rade i nie wychodza siwe ani szare tylko b. jasne.:))ala.

    OdpowiedzUsuń
  6. All The Luxury - no niestety, co zrobić...
    Shopping Monster - o różowym linerze planuję jeszcze napisać parę słów :)
    Taml - nie martw się, pewnie prędzej czy później trafią i do Ciebie, bo u mnie są w kilku Naturach od pewnego już czasu.
    Jofka - to prawda, ale i to ma swój urok.
    Anonimowy - bardzo cieszę się, że udało ci się farbowanie.
    Pozdrawiam was dziewczyny serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń